W Domu Polskim Centrum Idei Rodła odbył się niezwykły koncert grupy SOBIE a MUZOM, który porwał publiczność w świat nastrojowych ballad, poetyckich tekstów i akustycznych brzmień.
Już od pierwszych dźwięków było jasne, że ten wieczór będzie wyjątkowy. Wiktoria Dorobiała na skrzypcach zaczarowała słuchaczy swoją subtelną, pełną emocji grą, a wokale Tadeusza Boguckiego i Piotra Zdybka dopełniły całości, nadając utworom niezwykłej głębi. Akustyczne brzmienia gitar Adriana “Mroovy” Żaka i Tadeusza Boguckiego, solidna linia basu Krzysztofa Nartowskiego oraz perkusyjna finezja Krzysztofa Sycza stworzyły harmonię, której trudno było się oprzeć.
Publiczność, początkowo wsłuchana w delikatne melodie, z każdą minutą coraz mocniej angażowała się w koncert – nie brakowało wspólnego nucenia, a nawet momentów, gdy słuchacze spontanicznie dołączali do zespołu, klaskając w rytm muzyki. Szczególne wrażenie zrobiły kompozycje oparte na poetyckich tekstach Tadeusza Boguckiego – od lirycznych, wzruszających ballad po dynamiczne utwory pełne emocji.
Zespół nie tylko zagrał przygotowany repertuar, ale także nawiązał wyjątkowy kontakt z publicznością. Muzycy z humorem opowiadali o swoich inspiracjach, anegdotach związanych z powstawaniem utworów i wspólnych doświadczeniach. Atmosfera stała się tak kameralna, że momentami można było odnieść wrażenie, że jesteśmy na prywatnym, domowym koncercie w gronie przyjaciół.
Po koncercie artyści długo jeszcze rozmawiali z uczestnikami wydarzenia, a widzowie nie kryli zachwytu. Wielu podkreślało, że takiej muzyki – szczerej, przepełnionej emocjami i poezją – po prostu się dziś nie słyszy.
Bez wątpienia był to wieczór, który pozostawił w sercach słuchaczy wiele pięknych wspomnień. Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji usłyszeć SOBIE a MUZOM na żywo, powinien to jak najszybciej nadrobić – bo takich koncertów się nie zapomina.
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
Foto: Barbara Matysek-Szopińska
Napisz komentarz
Komentarze